AMALGAMAT – CZY TO NAPRAWDĘ TAKIE ZŁO?

Zbierając dla Was informacje o stomatologii w innych krajach, często wpadamy na kwestię amalgamatów. Na świecie są one cały czas zakładane, ba, zwykle nikt się nie przejmuje czy jest ich mniej czy więcej niż magiczne siedem.

Będąc młodym dentystą, na początku stażu podyplomowego, niejednokrotnie przychodziło mi szeroko otwierać oczy na realia pracy poza fotelem uczelnianym. Bo oto nagle okazuje się, że krążki ścierne są jednorazowe, metalowych pasków ściernych się nie sterylizuje, a różyczki nie są ze swej natury obłe i łagodnie wykończone. Serio, serio, nic nie zmyślam. Diamenty naprawdę czasem się błyszczały i w ogóle nie były zwęglone…


Trafiło mi się ogromne szczęście, bo byłam jedynym stażystą w poradni i miałam opiekuna, który mnie PILNOWAŁ. O tak, moja doktor sprawdzała po mnie wszystko. Nawet przegląd, dzięki Bogu. Opracowanie ubytku, podkład (to było kilka dobrych lat temu, a w tym rejonie wówczas Adhesor był zakładany pod wszystko), wykończenie wypełnienia. Dzisiaj wiem, że należałoby za to całować ją po stopach, bo młody dentysta potrafi wyczyniać rzeczy różne.


Nadszedł dzień, który pamiętam do dziś. Dorosły pacjent, bez orzeczenia, trzonowiec, wypełnienie na NFZ. Zaszurałam nogami i patrzę na opiekunkę.


– No to amalgamat, proszę mnie zawołać po – doktor oznajmiła raźno i wyszła do łazienki.

Za plecami pacjenta dopadłam do asystentki i wymamrotałam.

– Ja nigdy nie zakładałam amalgamatu. Nigdy.


Na zajęciach były tylko kompozyty i glasjonomer. I każdy modlił się, żeby amalgamatu nie zakładać, a jeśli ktoś musiał, to potem już pół roku wiedziało. No więc patrzyłam błagalnie na kobietkę, która mogła by być moją matką i oczekiwałam, że zaraz nastąpi katastrofa.


Muszę tutaj nadmienić, że absolutnie uwielbiam doświadczone asystentki, starszej daty. Nic ich nie zaskakuje, jak trzeba robić to robią, nie marudzą, a w socjalnym dzielą jabłko na ćwiartki i układają na talerzu. To jest ta stara szkoła, kiedy w socjalnym jeśli drożdżówka to podzielona między innych, jak herbata, to dla każdego i jak czas zjedzenia kanapki to doktor ma zjeść, wszystko chwilę poczeka. To jest ta stara szkoła, gdzie po przyjściu do pracy czujesz, że może nie zawsze jest różowo, bo robota bywa ciężka, ale jedziemy na tym wózku razem i nikt nie jest sam.


Asystentka uśmiechnęła się i powiedziała ze spokojem wielkim, jak ocean:


– E, każdy się tu uczy. Nic trudnego.


Włączyła wstrząsarkę, a mnie się nogi gięły. No bo Chryste, założę, człowiekowi wypadnie, na bank wypadnie, a potem to już na pewno nie przyjdzie i straci zęba. A potem to już tylko ropień i oby tylko nie umarł.


– Mocno wcierać – huknęła radośnie doktor, wkraczając do gabinetu.

Wcieram. Jak masło. Jak to niby ma nie wypaść, jak to miękkie zupełnie. Co prawda dziwnie satysfakcjonujące to wcieranie, ale nadal coś nie halo.


– Wcierać, wcierać – powtórzyła opiekunka, uśmiechając się lekko. W jej oczach wesoło igrały iskierki.


Mniej się robił miękki ten amalgamat i nagle już wcale nie jak Play-doh.


Pani doktor rzuciła okiem, skinęła głową i oznajmiła:


– Proszę przyjść za kilka dni na wypolerowanie.


I już. Nikt nie umarł. Rtęć nikogo nie zadusiła.


Mamy erę stomatologii estetycznej, przepięknych materiałów i niesamowitych metamorfoz.


Ale jako ten młody dentysta, po tym jak emocje już opadły, zastanawiałam się tylko nad jednym.


Czy ten „średniowieczny”, przerażający amalgamat, którym tak nas straszono, to faktycznie było takie zło? Czy u pacjenta, który absolutnie nie dba o higienę, a nikt nie zmieni jego przekonań, to ten amalgamat to koniec świata? I czy temu 70-latkowi ktoś zrobił olbrzymią krzywdę, trzydzieści lat temu zakładając amalgamat do pierwszej klasy? Bo po tych trzydziestu latach pod wypełnieniem nie ma nawet śladu próchnicy…


American Dental Association

Dental amalgam is made from a combination of metals that include mercury, silver, tin, and copper. Sometimes described as “silver-colored” fillings, dental amalgam has been used by dentists for more than 100 years because it lasts a long time and is less expensive than other cavity-filling materials such as tooth-colored composites or gold fillings. Because of their durability, these silver-colored fillings are often the best choice for large cavities or those that occur in the back teeth where a lot of force is needed to chew. Amalgam hardens quickly so it is useful in areas that are difficult to keep dry during placement, such as below the gum line. Because it takes less time to place than tooth-colored fillings, amalgam is also an effective material for children and special needs people who may have a difficult time staying still during treatment. One disadvantage of amalgam is that these types of fillings are not natural looking, especially when the filling is near the front of the mouth, where it may show when you laugh or speak. Also, to prepare the tooth, the dentist may need to remove more tooth structure to place an amalgam filling than for other types of fillings.

Autor: Monika Żbikowska

źródło: www.bedacmlodymdentysta.com

CO ROBIMY?

Jesteśmy największym multimedialnym portalem stomatologicznym w Polsce!

> Kursy stomatologiczne

> Edukacja dla stomatologów

> Promocja

> Sesje zdjęciowe

> Produkcja video dla firm

i gabinetów stomatologicznych  

OBSERWUJ:

Facebook

Instagram

YouTube

 

POLITYKA PRYWATNOŚCI