„Człowiek bez pasji nudzi swoją duszę, lekarz bez skanera wewnątrzustnego stoi w miejscu”

Aktualizacja: paź 13

Dr Marcin Kędra & Dr Jacek Wojciechowski


Dr Jacek Wojciechowski ostrożny na nowinki techniczne użytkownik skanera wewnątrzustnego, entuzjasta rozwoju osobistego i zawodowego. Ma dwa kultowe, ale pełnoletnie motocykle, na których zjechał Polskę. Latem można go spotkać żeglującego na Mazurach, a w zimie na alpejskich stokach narciarskich.



Jak to było z Tobą, zawodowo?


Szczęśliwie, w ostatniej chwili przed pójściem na AWF rodzice – lekarze ogólni pokierowali mnie na Stomatologię, na której poczułem się na właściwym miejscu. Moja podstawowa specjalizacja to chirurgia stomatologiczna. Tworzę nowe uśmiechy naszym pacjentom.

Po studiach podjąłem staż i pracę w Centrum Medycznym Kształcenia Podyplomowego, co dało mi sporą dawkę wiedzy już na początku mojej drogi. Przygotowując się do tego by kształcić lekarzy sam wiele się nauczyłem. To wtedy została zaszczepiona we mnie pasja do zawodu lekarza stomatologa.

Zawsze twierdziłem, że człowiek bez pasji nudzi swoją duszę, więc wciąż się rozwijam.

Chęć rozwoju zawsze była u mnie bardzo silna. Aby móc kierować się własnymi wyborami, nie być w żaden sposób ograniczany, dodatkowo móc dawać pacjentom to co najlepsze, musiałem rozstać się z poprzednimi miejscami pracy. Od 4 lat z sukcesem prowadzę własną klinikę w Warszawie.

Wiele lat pracowałeś w analogu i nadal to robisz, chociaż masz skaner wewnątrzustny.

Cyfra nie sięgnęła aż tak głęboko, żeby całkowicie wykluczyć technikę analogową. Na tym etapie pełna cyfryzacja prac w gabinecie stomatologicznym jest raczej niemożliwa. Pracuję w analogu od 27 lat, ale technologia cyfrowa dotknęła mnie pośrednio kilka lat temu. Wyciski z mojego gabinetu były skanowane w pracowni, a prace projektowane i wykonywane cyfrowo przez frezarki. Były to prace hybrydowe. Połączenie analogu z cyfrą i zauważalny skok, jeżeli chodzi o jakość, dokładność i dopasowanie. Mając to doświadczenie zdecydowałem się na bezpłatny skaner wewnątrzustny i automatycznie na nowe procedury. Gotowy skan przesyłam do pracowni, co eliminuje ewentualne możliwości przekłamań pomiędzy skanowaniem wycisku analogowego i zamianę go na produkt cyfrowy.

Jestem entuzjastą nowych technologii. Jednocześnie bardzo odporny na sytuacje typu: przedstawiciel medyczny i jego wyjątkowe urządzenie, dzięki któremu zarobisz miliony. Jestem człowiekiem bardzo wyważonym. Wybieram rzeczy sprawdzone i takie, które wiem, że przyniosą wymierną korzyść zespołowi i pacjentom. Skaner wewnątrzustny wpisuje się w ten kierunek.



Odczuwalne minusy analogu.

Jest ich kilka. Pierwszy to czasochłonność. Analog wymaga innego postępowania niż skan cyfrowy i wydłużonego czasu pracy. Na pewno niedokładność techniki albo inaczej mówiąc „przekłamania”, wynikające z błędów popełnionych przez lekarza, dodatkowo powielane w pracowni. Źle pobrany wycisk, zła masa, brak suchości miejsca preparacji - generują błędy.

Prace analogowe muszą być wysyłane przez kuriera. Jeżeli pobieraliśmy wyciski w piątek, nie możemy ich wysłać tego samego dnia, bo kurier już ich nie odbierze. Trzeba przesuwać prace na poniedziałek. Niektóre masy nie mogą jednak leżeć dłużej niż dobę czy dwie. W analogu należy się liczyć z ograniczeniami, których dziś pracując ze skanerem wewnątrzustnym nie bierzemy pod uwagę.

W przypadku skanera, widząc obraz cyfrowego wycisku mogę od razu ocenić jego jakość. Jeśli istnieje potrzeba mogę punktowo poprawić preparację zęba i doskanować powtórnie tylko ten fragment. W przypadku wycisku analogowego musiałby być on powtarzamy w całości.

Jestem zawsze w 100% pewien, że to, co wysyłam do pracowni jest dobre i wiem, że nie będę mieć telefonu od technika, że coś jest nie tak. Po zrobieniu skanu, który zajmuje około 5 minut wysyłam go do technika przy użyciu połączenia internetowego, pomijając usługi kurierskie, procedurę dezynfekcji wycisku, opisu i pakowania.

Dużo miałeś poprawek w analogach?


Z roku na rok coraz mniej, człowiek w końcu uczy się na błędach i dociera się z technikiem, natomiast błędy wciąż się zdarzały i wynikały z kilku czynników: z pośpiechu, niedokładności lub z przyczyn, których do końca nie można było określić. Często dopiero po odlaniu modeli okazywało się, że gdzieś jakiś punkt nie jest taki, jaki powinien być. Gdy wycisk był nieprawidłowy, modele nie mogły być dobrze złożone o czym często dowiadywałem się próbując oddać gotową pracę. W przypadku cyfry ten problem nie istnieje.


Czy technika analogowa może stać się przeżytkiem?


Tak, zdecydowanie. Według mnie obecna sytuacja doprowadzi nas do tego, że zmienimy stare przyzwyczajenia. Choćby dzisiejsza sytuacja epidemiczna pokazuje jak nowoczesna technologia cyfrowa zapewnia wszystkim stronom bezpieczeństwo i higienę, analogowa, niestety nie.


Dlaczego tak wielu lekarzy wciąż zwleka z decyzją wejścia w technologię cyfrową?

Obawiamy się wszystkiego co nowe...


Nawet jeżeli jest na rynku od 30 lat?


Musimy wziąć uwagę to, że lekarze chcą czuć się bezpiecznie w pracy, którą wykonują i w procedurach, których uczyli się na studiach. Wszystkie nowości to wejście w obszar nieznany.

Są wciąż lekarze, i to spora grupa, którzy niekoniecznie biegle obsługują komputer. Dziś musimy używać cyfrowej dokumentacji medycznej i na tym polu też są duże opory. Chcąc pozostać w tak zwanej strefie komfortu i bardzo trudno jest namówić ich na zmianę. Według nich, to co robią, robią dobrze a zmiany nie są im potrzebne. Tak się dzieje do momentu, kiedy nie spróbują czegoś nowego, a gdy okaże się, że nowe działa, jest lepsze, bardziej efektywne i precyzyjne, wtedy dopiero się przekonują. Praca ze skanerem daje efekty, które w technice analogowej są nie do osiągnięcia!

Kolejnym problemem powstrzymujących lekarzy przed pracą ze skanerem wewnątrzustnym jest to, że nadal znaczna grupa techników dentystycznych pracuje analogowo. Lekarze, którzy są zainteresowani zakupem skanera, mają obawy kto później będzie ich obsługiwać? Laboratoriów cyfrowych nie jest w Polsce dużo.

Wprowadzenie skanera wewnątrzustnego do gabinetu, bardzo często pociąga za sobą zmianę laboratorium. Jeżeli mamy dobre układy z technikiem, to decydując się na skaner możemy wymóc na nim, żeby zaczął się rozwijać w tym kierunku i wszedł w temat technologii cyfrowej.



Kiedy pojawiło się Twoje zainteresowanie tą technologią?


4-5 lat temu po raz pierwszy usłyszałem o technologii cyfrowej. Pośród opinii pozytywnych było sporo także tych negatywnych, często stereotypowych. Usłyszałem między innymi, że ta technologia nie jest na tyle doskonała, żeby warta była kwoty, którą trzeba było wtedy zapłacić za skaner wewnątrzustny. Oczywiście skanery mają różne ceny i jest to inwestycja, z którą wiążemy się na lata. Wydając 50 tys. do 150 tys. złotych chcemy mieć pewność, że będziemy go z sukcesem eksploatować przez lata, a wydana kwota się zwróci. Niestety rozwój technologii jest na tyle szybki, że skaner kupiony 5 czy 6 lat temu dziś jest już urządzeniem przedawnionym, które należałoby wymienić. Testowałem różne modele skanerów. Dobry sprzęt musi kosztować. Kupując tanie, jak mawiają kupujemy dwa razy.



Czyli wynajem skanera wygrywa?


Zdecydowanie! Czy chcąc pić mleko musimy kupić krowę? Często po mieście poruszam się hulajnogą elektryczną. Czy muszę mieć swoją? Kupić, ładować, serwisować, przechowywać i zawsze ją mieć przy sobie? Wynajem to przekierowanie budżetu w inne obszary, na przykład na realizację prywatnych marzeń. W przeszłości miałem okazję pracować na różnych skanerach i doszedłem do wniosku, że jakość skanów to jeden aspekt, ale możliwość pracy przez lata na najbardziej aktualnie zaawansowanym urządzeniu, to temat równie istotny.

Poszukując najlepszego rozwiązania, trafiłem na Facebooku na wpis Michała Strachanowskiego dotyczący najmu skanera od CerecLab – cyfrowego laboratorium, z możliwością 3 miesięcznego okresu próbnego. Dr Marcin Kędra przywiózł Prime Scan do naszej kliniki w Warszawie. Mój zespół, z którym podczas testowania różnych skanerów dyskutowaliśmy o ich zaletach i wadach był nim zachwycony. Design, sposób obsługi oraz jego możliwości wskazują na to, że w końcu trafiliśmy w dziesiątkę. Skaner ma dotykową klawiaturę i ekran spełniając najwyższe standardy pod względem możliwości zachowania sterylności. Dodatkowo zasilanie akumulatorowe zapewnia nieskrepowaną mobilność przy pracy na kilku stanowiskach. W tej chwili wykorzystujemy go do prac protetycznych, implantologicznych i ortodontycznych. Higienistki używają obrazu pozyskanego ze skanu do pokazania pacjentom ich stanu uzębienia oraz zaniedbań higienizacyjnych.

Zrobiliśmy olbrzymi skok technologiczny w ortodoncji. W końcu przestaliśmy magazynować dziesiątki pudełek z modelami ortodontycznymi. Jesteśmy w stanie bez modeli diagnostycznych pokazać na ekranie komputera jakie pacjent ma warunki czy konflikty zgryzowe, co należy poprawić. Jesteśmy w stanie zaproponować leczenie nakładkami. Po pierwszym miesiącu pracy obserwujemy euforię pacjentów, a ilość zamówień przekroczyła nasze oczekiwania. Do tej pory wysyłaliśmy wyciski analogowe do nakładek do Wrocławia, a oni dalej, do Niemiec. Okres produkcyjny nakładek trwał 4 tygodnie. Obecnie w ciągu 10 dni i wyłącznie podczas 2 wizyt możemy zaplanować i oddać pacjentowi set nakładek na cały proces leczenia. Pacjent dostaje na maila plan leczenia z filmem i jego wizualizacją, jeśli go zaakceptuje już na drugiej wizycie wychodzi od nas z nakładkami. Wie jaki będzie efekt końcowy i czego może się spodziewać, bo pokazujemy mu to na ekranie monitora. Jest to leczenie przewidywalne szybkie i wygodne dla każdej strony.

Plusem posiadania skanera są reakcje pacjentów. Brak odruchu wymiotnego, szybkość. Gdy pacjent widzi na ekranie monitora własne braki, potrzeby, łatwiej podejmuje decyzje, co do dalszych kroków leczenia.

Ostatnio miałem pacjenta, który wrócił do mnie na wizytę po kilku latach przerwy. Po wykonaniu skanu i zobrazowaniu jego potrzeb mówi: nie było mnie u pana parę lat, ale mam wrażenie, że przespałem jakąś epokę. Inna pacjentka, po oddaniu kilku koron z podniesieniem zwarcia oznajmiła, że nigdy nie miała tak mocnego odczucia, że zęby górne i dolne aż tak do siebie pasują.

Dzięki technologii cyfrowej dopasowanie w zgryzie jest perfekcyjne. Do rzadkości należy sytuacja, żeby prace korygować w zgryzie, gdy wcześniej do rzadkości należało, żeby ich nie korygować. Jako zespół jesteśmy tymi zmianami zachwyceni. Na przykład korona na cyrkonie - kiedyś czas oczekiwania wynosił 10 – 14 dni, teraz wysyłam skan w poniedziałek a w piątek mam pracę, w trybie ekspresowym jest możliwość, że korona dotrze do nas następnego dnia. Możliwość szybkiego wykonania pracy - to dla nas duża zaleta, bo mamy sporo pacjentów mieszkających poza granicami kraju.

Dzięki tomografii komputerowej i skanerowi wewnątrzustnemu jestem w stanie w klinice w czasie około 2 godzin wykonać szablon chirurgiczny na własnej drukarce 3D. Pomimo zrobienia kilku tysięcy implantacji, praca z szablonem implantologicznym jest pracą na tyle dokładną i powtarzalną, że z wolnej ręki – pomimo dużego doświadczenia trudno byłoby mi ją osiągnąć.

Prace cyfrowe wewnątrzustne, mockup’y, modele diagnostyczne, szablony chirurgiczne do implantacji wymagają skanera wewnątrzustnego.

A koszty?


Cennik CerecLab’u jest niższy niż cennik bardzo wielu pracowni analogowych, dlatego pracując w nowej, lepszej i szybszej technologii obniżyliśmy nieoczekiwanie także koszty prac protetycznych. Znacznie też zmniejszyła się ilość materiałów kupowanych do wykonania wycisków, z których korzystamy teraz w znacznie mniejszym stopniu.


Czy łączenie cyfry z analogiem w dalszym ciągu wchodzi w grę?

W protezach ruchomych, częściowych czy całkowitych, gdy pole protetyczne musi być objęte w całości i jakość wycisku jest zależna od odpowiedniego ucisku na tkanki miękkie. Chcąc wykonać między innymi wkład koronowo/korzeniowy musimy wrócić do standardowych wycisków.

Czy jest coś czego nie dało się zrobić w analogu a można zrobić w technologii cyfrowej?


Szablony do pozycjonowania implantów czy do podniesienia zatoki szczękowej - tego nie da się zrobić analogowo, bo w tych przypadkach musimy połączyć ze sobą skan cyfrowy i skan radiologiczny.

W analogu nie mam bezpośredniego wpływu na to, co robi technik, natomiast w przypadku cyfry, technik może przesłać mi wizualizację leczenia, którą ja koryguję, a kiedy ja i pacjent zaakceptujemy wizualizację, technik wykonuje ostateczną pracę protetyczną. Znacznie mniej jest poprawek wynikających z doboru kształtu zębów.


Minusy?


Cyfryzacji nie możemy w 100% zawierzyć. Zawsze musi być ona pod naszą kontrolą. Większość z nas korzysta z nawigacji samochodowej, ale wpisując włoski Rzym musimy być pewni, że nie zaprowadzi nas ona do wsi pod Gnieznem. Skaner wewnątrzustny nie zastąpi doświadczenia i wiedzy, ale pomaga idealne wykonać to, co zaplanowaliśmy.

Dzięki temu, że skaner jest wynajmowany - nie widzę żadnych minusów. Od dłuższego czasu przed zakupem skanera powstrzymywała nas jego cena. Inwestycja znacznej kwoty w coś, co nie wiem, czy się sprawdzi było ryzykowne. Teraz mogę tylko powiedzieć: dziękuję, to jest rozwiązanie dla mnie. Tego szukałem.

Ile trwało przygotowanie się do pracy ze skanerem?

To była kwestia zrobienia kilku skanów. Urządzenie, które dostaliśmy od Dr Kędry z CerecLab jest proste i intuicyjne. Każdy kto obsługuje komputer bez problemu sobie z nim poradzi i będzie w stanie zeskanować pacjenta i wysłać pliki do pracowni. Szkolenie odbyło się w gabinecie, a wiedza, którą nabyliśmy przekazaliśmy dalej zespołowi.

Wiedząc, że otrzymamy skaner w środę, mieliśmy już od czwartku umówionych pacjentów na prace cyfrowe. Zaczęliśmy pracować natychmiast i uczyć się cyfrowego świata.

W konsultacji z pracownią na podstawie skanu wybieramy także odpowiedni materiał dla danego zęba, zgryzu czy funkcji. Każdy z nich ma swoje zalety, wady i cenę.

Czy skaner to najbliższa przyszłość?

Wydaje mi się, że korelacja pomiędzy wyciskami analogowymi i cyfrowymi będzie coraz większa na korzyść prac cyfrowych, których jakość jest nie do osiągnięcia w technologii tradycyjnej.

Pacjenci, którzy będą mieli wykonywane prace w cyfrze, nie będą chcieli wracać do analogu, bo nie tylko technologia, ale też oczekiwania odbiorców idą do przodu.


Dziękuję za rozmowę!



___

Jeżeli zaciekawił Cię ten artykuł, jednak wciąż sceptycznie podchodzisz do tematu stomatologii cyfrowej, mamy propozycję:


wynajmiemy Ci bezpłatnie najnowszy skaner wewnątrzustny na okres próbny 3 miesięcy

przeszkolimy personel stomatologiczny z jego obsługi

zapewnimy fachowe wsparcie oraz realizację prac w nowoczesnym laboratorium cyfrowym

• dostarczymy najwyższą jakość usług za najlepszą cenę w najkrótszym, realnym czasie realizacji

• pomożemy obniżyć koszty, zwiększyć bezpieczeństwo pracy, jakość i konkurencyjność gabinetu


Jeżeli chcesz zadać pytanie, napisz do nas na Facebooku, Instagramie lub po prostu zadzwoń: 570 877 877


Z pozdrowieniami Cerec_Lab

Dr Marcin Kędra

CO ROBIMY?

Jesteśmy największym multimedialnym portalem stomatologicznym w Polsce!

> Kursy stomatologiczne

> Edukacja dla stomatologów

> Promocja

> Sesje zdjęciowe

> Produkcja video dla firm

i gabinetów stomatologicznych  

OBSERWUJ:

Facebook

Instagram

YouTube

 

POLITYKA PRYWATNOŚCI