PRZYPADKI: Dr Wojciech Wilkoński - Ząb 47 i wielkie nadzieje na wspaniałe żucie...

W MB złamas za krzywizną, niedopełnione i bardzo niewidoczne na RVG kanały...


Uszanowanko,

Jako, że nie tylko teoriami spiskowymi i awanturami na FB człowiek żyje, czasem nawet jakieś endo się zdarzy

W skrócie:

Ząb 47 i wielkie nadzieje na wspaniałe żucie... W MB złamas za krzywizną, niedopełnione i bardzo niewidoczne na RVG kanały... Pocieszający brak zmian okw, czyli naczelna zasada: "Jeśli działa to nie spierdnicz."

Zatem do dzieła: złamas wyskoczył beznamiętnie po krótkiej namowie. Dalej kanał się udało udrożnić po troszku techniką "Double pre-flared step-back modified crown-down" (wiem brzmi bardzo pro i w ogóle przekozacko) Apex do ISO 12 a na WL Fałtejperowe "ISO 25" (czyli nieco wincyj niż 25) - wiem, że żodyn to wyczyn ale ściskanie pośladów dla jednego rozmiaru więcej mi się mijało z moją filozofią życiową na tamten moment.

W dystalnym prawilne 35/04 i apex na 12.

W ML flaring na bogato, szukanie szczęścia cepilotem i Żan Lui Beton... Kierunek wskazywał połączenie z MB i odpuściłem. Statystyka działa na naszą korzyść, wszak w dolnych siódemkach blisko 2/3 mezjalnych się łączy.


Irygacja wspomagana spreaderem na UD. Zastosowana typowa magiczna kombinacja płynów mistycznych:

- stopiony żółty śnieg - wczorajszy rosół - woda z Wisły - łzy Najmana po przegranej walce


Ruch łechtanych spreaderem płynów w obu kanałach mezjalnych (na raz) uradował me czarne, włochate, wilcze serce.

Wypełnione kuzynem lateksu i dinozaurami.

Oczyma wyobraźni widzę nitkę uszczelniacza między mezjalnymi. Ona tam jest. Musi być

Czas pracy netto: 1h5min

Kurtyna